Adwentowe Dni Skupienia

  • Adwentowe Dni Skupienia – 13,14,15 grudnia

Temat bardzo aktualny: Rodzicielstwo – rola ojca i matki

Prowadzenie:

Piątek – 13 grudnia od godz. 17.00 do 20.00 –  ks. prof. Marek J. Uglorz

Sobota – 14 grudnia od godz. 17.00 do 20.00 – diakon Aleksandra Błahut – Kowalczyk

Niedziela – nabożeństwo, kazanie dialogowe – prowadzący dni skupienia

  • Piątkowy wieczór w salce parafialnej upłynął pod znakiem ojcostwa.

Ksiądz prof. Marek Uglorz przedstawił nam obrazy starotestamentowych bohaterów – ojców. Profesor w zaskakujący sposób zinterpretował fragmenty biblijnych tekstów, które z pewnością dały sporo do myślenia. Abraham, Izaak czy Jakub zostali przedstawieni w zupełnie innym świetle. Każda z tych postaci miała swoje słabości, żadna nie była doskonała. Abraham zdominował swojego syna Izaaka, ten całe życie czuł się ofiarą, poprzez co nie potrafił budować odpowiednich relacji. Także sama sytuacja złożenia ofiary z syna (Izaaka) dotychczas rozumiana była, jako bezgraniczne posłuszeństwo Abrahama wobec Boga, jak się okazało, być może mylnie. Abraham był człowiekiem głęboko wierzącym, ale nie zrozumiał Bożego nakazu, odczytał go zbyt dosłownie. Bóg nie oczekiwał, że ojciec zabije swojego syna, ale że mu go odda, nie będzie panował nad jego życiem, „nie pożre” go, ale da mu iść własną drogą, Boża drogą. W tym samym fragmencie wyłaniają się też „dodatki” tłumaczeniowe, chodzi m.in. o ofiarę całopalną. W hebrajskiej wersji Starego Testamentu nie ma mowy o ofierze całopalnej, przymiotnik ten nie występuje. To tylko krótki wycinek doskonałej interpretacji naszego gościa w tym temacie.

Po pierwszej części płynnie przeszliśmy do przerwy kawowej. Były pyszne ciasta oraz gorące napoje. Posileni, po kilkunastu minutach zasiedliśmy z powrotem na swoich miejscach, aby móc dalej słuchać. Kolejne przykłady rozważania stanowiły fragmenty z Ewangelii Marka – „Wskrzeszenie córki Jaira” oraz „Uzdrowienie epileptyka”. Jak się okazało biblijne teksty są niezwykle aktualne, stanowią nie tylko o wierze w Boga, ale także o wierze w drugiego człowieka. Córka Jaira cierpiała na anoreksję, by zwrócić na siebie uwagę swojego ojca. Pragnęła, aby ten jej zaufał, ujrzał w niej kobietę zdolną do pełnienia swoich ról. Słowa wypowiedziane przez Jezusa: „Nie bój się, tylko wierz!” odnosiły się do wiary w córkę, nie w Boga. Dziewczynka (podobnie jak chłopiec cierpiący na epilepsję) musiała umrzeć dla swojego ojca, aby móc żyć własnym życiem.

Jak bardzo znajome są wszystkim takie obrazy, sytuacje, zachowania. Jak wiele mamy ich w swoim otoczeniu, każdy z nas zapewne mógłby się utożsamić z przynajmniej jednym z wymienionych bohaterów, z jego problemami i słabościami. To spotkanie pełne było zaskakujących interpretacji, niezwykłych spostrzeżeń, zupełnie innego spojrzenia na wydawałoby się znane, przewałkowane historie. Najtrudniej jednak wczuć się w sytuacje tamtych ludzi. Ciężko było wyobrazić sobie drogę powrotną Abrahama i Izaaka, po zdarzeniu, jakie miało miejsce. Smutek ściskał serce, kiedy córka Jaira tak bardzo cierpiała z powodu ojca. Budującym był jednak fakt, że Jakub, pomimo wielu błędów, jakie popełnił, stał się ojcem ludu.

Ojciec powinien potrafić przyznawać się do swoich słabości, nie musi grać twardziela, ale ma dawać poczucie bezpieczeństwa swojej rodzinie, które nie zawsze wiąże się z poczuciem, iż powinien być nieomylny i idealny. Powiem jedno, właściwie napiszę, warto było być na tym spotkaniu!

Anna Niemiec

 

  • Sobotni wieczór w salce parafialnej upłynął pod znakiem macierzyństwa.

Po przeczytaniu wierszy „Józef” i „Maria” autorstwa p. Marty Arent ,trafiających do czytelnika obrazem niezwykłego domu, odpowiedzialnego rodzicielstwa i bólem przeszytego macierzyństwa – prowadząca sobotnie rekolekcje – zwróciła uwagę na dysonans między cukierkowym a realnym obrazem bycia matką. Aleksandra Błahut-Kowalczyk posłużyła się wzorcami biblijnymi , ze Starego Testamentu przywołała osoby Hagar, Noemi, Anny-matki Samuela, wdowy z Sarepty, które to kobiety przeżywały bardzo trudne doświadczenia, ale budowały swe zaufanie w Bogu i z Niego czerpały siły na co dzień; z Nowego Testamentu zostały zaproponowane obrazy: błogosławienia przez Pana Jezusa dzieci, boju o zdrowie córki kobiety kananejskiej, wspomnienie Loidy i Eunice, babci i mamy Tymoteusza.

Matka wszystkich epok rozpacza, ma nawet myśli samobójcze, traci dorosłe dzieci, trwa w wierności Bogu mimo goryczy, błaga o macierzyństwo i jest w stanie oddać dziecko, cierpi ubóstwo, okazuje gościnność, walczy o syna, czyni wyrzuty temu, kogo uznaje za winnego, pokonuje trudy mimo upokorzenia bycia niedopuszczoną do Jezusa, bojuje o życie córki, jest wzorem babć i matek, bo „zadomowiona” w niej jest wiara – jak pokazują to wyżej wymienione kobiety Starego i Nowego Testamentu. Obrazy z Biblii okazują się wzięte i ze współczesnego życia i mogą stać się podporą dla współczesnej matki w każdym jego momencie, pod jednym warunkiem: źródło siły człowiek może jedynie odnaleźć w Bogu.

Aleksandra Błahut-Kowalczyk

 

  • Niedziela – nabożeństwo

W niedzielne przedpołudnie mieliśmy okazję wysłuchać kazania będącego podsumowaniem tegorocznych rekolekcji. Tematem tychże spotkań było „Rodzicielstwo – rola ojca i matki”. Przykłady właściwych i niewłaściwych postaw ojcowskich w oparciu o Stary i Nowy Testament pokazał nam w piątkowe popołudnie ks. prof. Marek Uglorz, a role biblijnych matek przybliżyła nam w sobotę diakon Aleksandra Błahut – Kowalczyk. Ukoronowaniem naszych rekolekcji było kazanie dialogowe. Diakon Aleksandra Błahut – Kowalczyk rozpoczynając kazanie przypomniała tekst przeznaczony na trzecią niedzielę adwentu, a zapisany w Objawieniu Św. Jana w rozdziale 3, w wierszach od 1 do 6. Był to List do zboru w Sardes. Główną myślą tego tekstu były słowa: „..Masz imię, że żyjesz, a jesteś umarły”. Dialog pomiędzy prowadzącymi dni skupienia był odbiciem tego, o czym mówili w swoich wykładach. Ks. prof. Marek Uglorz zwracał uwagę na męski punkt widzenia, czyli zapewnienie bezpieczeństwa rodzinie, poszukiwanie nowych miejsc do życia, dążenie ku nowym celom. Diakon Aleksandra Błahut – Kowalczyk przedstawiała kobiece role w życiu rodziny, kościoła, miejscowości, w której mieszkamy. Wiemy jakie są te role – dbanie o dom, rodzinę, o ciepło, miłość. Oba te spojrzenia sprowadzały się do jednego. Każdy z nas musi mieć świadomość swojej roli w życiu, czyli podążania za Jezusem, nie oglądania się wstecz. Swoją postawą mamy dawać przykład naszym dzieciom, ale musimy pamiętać o tym, że one będą przeżywały własne życie, a my musimy im na to pozwolić. Musimy wypuścić je ze swoich opiekuńczych ramion, uwierzyć w nie i pozwolić im wyfrunąć z domowego gniazda, spod opieki troskliwej mamy i z bezpiecznych ramion ojca. Aby słów „…Masz imię, że żyjesz, a jesteś umarły…”nie można było odnieść do naszych dzieci, ani nikogo z nas.

Po nabożeństwie spotkaliśmy się jeszcze na parę chwil w salce parafialnej na krótkie podsumowanie. Ks. prof. Marek Uglorz jeszcze raz podkreślił jak ważne są dobre relację w domu rodzinnym, pomiędzy najbliższymi sobie ludźmi, ponieważ one przenoszą się na życie kościoła i społeczeństwa. Takim dobrym momentem do zastanowienia się nad sobą, nad swoją postawą życiową, nad swoimi relacjami z bliskimi są właśnie dni przedświąteczne, kiedy to możemy spojrzeć w głąb siebie i spróbować coś zmienić. Czasem zmiana, choć trudna jest lepsza od tkwienia w złych relacjach dla tzw. świętego spokoju.

Ewa Niemiec