Dziękczynne Święto Żniw

DZIĘKCZYNNE ŚWIĘTO ŻNIW

„Dziękujmy Bogu wraz i sercem i ustami….”  – słowa tej pięknej pieśni towarzyszą nam co roku w czasie nabożeństwa na Święto Żniw. I jak co roku, tak i w niedzielę, 05 października, ołtarz w kościele był pięknie przyozdobiony darami z pól, z sadów i z ogrodów naszych szczodrych parafian. I jak co roku było to dzieło rąk konfirmantów, którzy pod czujnym okiem księdza Marcina dali z siebie wszystko. Nasi najmłodsi parafianie także mieli ważne zadanie. Na początku nabożeństwa wnieśli do kościoła chleb oraz małe koszyczki i duże kosze (jak kto dał radę), pięknie własnoręcznie przyozdobione i wypełnione darami. Chleb został pobłogosławiony i położony na ołtarzu, a koszyczki ułożone pod ołtarzem dopełniły dekoracji.

W czasie kazania nasz proboszcz zwrócił uwagę na to, że nasze życie nie powinno polegać tylko na gromadzeniu, ale na dzieleniu się z innymi i dziękowaniu Bogu, za każdy nawet najmniejszy dar.

Uświadamiają nam to słowa Ewangelii wg św. Łukasza rozdział 12 w.16,19-21
„I powiedział im podobieństwo:
Pewnemu bogaczowi pole obfity plon
przyniosło…..
…….I powiem do duszy swojej: Duszo,
masz wiele dóbr złożonych na wiele lat;
odpocznij, jedz, pij, wesel się.
Ale rzekł mu Bóg: Głupcze, tej
nocy zażądają duszy twojej; a to, co
przygotowałeś, czyje będzie?
Tak będzie z każdym, który skarby
gromadzi dla siebie, a nie jest w Bogu bogaty.”

Bóg nie wymaga od nas wielkich ofiar, ale chce abyśmy swoim życiem pokazali, że należymy do Niego. Nasze świąteczne nabożeństwo uświetniły nasze dwa chóry: „Serduszka” i „Laudate”, dziękując Bogu za Jego dobroć i szczodrość.

Po nabożeństwie zebraliśmy się w salce parafialnej, aby wspólnie dzielić się chlebem. Do chleba były oczywiście dodatki w postaci smalcu, masła i ogórków kiszonych. Ale mnie chleb smakował inaczej niż zwykle, ponieważ jadłam go wraz z parafialną rodziną. Jadłam go nie tylko razem z moimi bliskimi: mamą, siostrą, córkami, wnuczką i siostrzenicą, kuzynką ale również z „moimi”dziećmi z klubiku, znajomymi paniami z koła pań, ale także z wszystkimi, których spotykam na niedzielnych nabożeństwach. Dla mnie to ogromna radość, że możemy zatrzymać się jeszcze na jedną chwileczkę w tym zagonionym świecie i tak normalnie zjeść wspólnie CHLEB i porozmawiać.

Ewa Niemiec