Wycieczka do Pszczyny w XX rocznicę powstania Koła Pań

W sobotę, 11 października o godz. 8:15 autokar z Wispolu zapełnił się paniami. Uczestniczki wycieczki, przywitane przez ks. Marcina Słowem Bożym, po Modlitwie Pańskiej we wspaniałych humorach i przy pięknej pogodzie wyruszyły w kierunku Pszczyny. Po godz. 9:00 autokar zatrzymał się przed Zagrodą żubrów. Spacerkiem przeszliśmy aleją w kierunku głównych zabudowań, a tam….mieliśmy możliwość obejrzenia nie tylko żubrów. Zobaczyliśmy jelenie, daniele, muflony, gęsi łabędzionose, kaczki krzyżówki, bażanty i pawie. W oczekiwaniu na porę karmienia zajrzałam do budynku, w którym wysłuchałam historii żubrów, obejrzałam różne wypchane zwierzęta, których w rzeczywistości raczej nie można spotkać, obejrzałam wnętrze, myślę, że izby leśniczego. Kiedy już napatrzyłyśmy się na żubry, wielkie, średnie i małe, które z wielkim apetytem zajadały kasztany pożegnałyśmy ostoję i wyruszyłyśmy w kierunku parku otaczającego zamek.

Pierwsze wzmianki o zamku pszczyńskim pojawiają się w pierwszej połowie XV wieku. Dobra te znajdowały się w rękach różnych właścicieli, którzy w mniejszym lub większym stopniu rozbudowywali lub przebudowywali i udoskonalali obiekt. Obecny kształt zamku wiąże się z osobą księcia Hansa Heinricha XI, księcia von Hochberg, który panował w latach 1855-1907. Po śmierci „starego księcia” dobra pszczyńskie przejął książę Hans Heinrich XV, który ożenił się z piękną angielką, Mary Theresą Olivia Cornwallis-West, nazywaną Daisy. Byli to ostatni właściciele Pszczyńskiego kompleksu. Daisy, została w Pszczynie, nie tylko w Zamku, gdzie jest wystawa poświęcona jej szczęśliwym dniom ale również na runku, gdzie siedzi sobie na ławeczce i czeka….może ktoś się do niej przysiądzie.

Uroczysty obiad zjedliśmy w restauracji Frykówka, w towarzystwie proboszcza tutejszej parafii ks. Jana Badury, który już wcześniej przywitał nas przed wejściem do zamku. Po wspólnym obiedzie, poprzedzonym modlitwą, przeszliśmy do Kościoła, w którego wnętrzu wysłuchaliśmy historii Domu Bożego oraz dowiedzieliśmy się wielu ciekawych informacji nt Parafii.

Proboszcz zaprosił nas do salki parafialnej, gdzie zostaliśmy poczęstowani kawą, herbatą i ciastem. Na miłej pogawędce spędziliśmy jeszcze kilka chwil. Później była godzinka czasu wolnego. Niektóre z pań wybrały się do Skansenu wsi pszczyńskiej (zwiedzanie którego mieliśmy w cenie biletu do zagrody żubrów). Są tam zgromadzone zabytki architektury drewnianej z okolic Pszczyny, pochodzące w większości z XIX w. Inne wolały przesiąść w okolicy rynku w niewielkich kawiarenkach i cukierenkach i podelektować się atmosferą miasta i smakiem lodów.

W miłych nastrojach przeszliśmy alejkami parku w kierunku zagrody żubrów i żegnani przez księdza Badurę wyruszyliśmy w drogę powrotną.

Dziękuję Bogu za Błogosławieństwo w czasie naszej wycieczki, za Błogosławieństwo w czasie tych dwudziestu lat, które minęły od pierwszego spotkania Koła Pań. Dziękuję również wszystkim paniom za te wszystkie lata. Życzę jeszcze wielu takich pięknych jubileuszy.
Prezes Koła Pań Ewa Niemiec