WIECZÓR AUTORSKI Z LIDIĄ CZYŻ

Na październikowym spotkaniu Koła Pań gościliśmy panią Lidię Czyż, autorkę książki „Mocniejsza niż śmierć”. Książka cieszy się ogromnym zainteresowaniem i została już wydana jej ósma edycja w naszym kraju. Co więcej została również przetłumaczona na język czeski i niemiecki.
Słuchając opowieści autorki o genezie powstania książki oraz o towarzyszących jej tworzeniu emocjach, dowiedzieliśmy się, że ogromny nacisk położono na to, aby książka dotarła do jak największej liczby czytelników, ponieważ ma ona szczególne przesłanie….Podczas rozmowy o głównym bohaterze książki, powróciły emocje. Łzy wzruszenia, smutku, żalu, rozpaczy, czasem chyba nawet bezsilności. Ci, którzy książkę przeczytali wiedzą, co mam na myśli, a Ci, którzy dopiero mają zamiar ją przeczytać niech nie tracą czasu. Warto poświęcić czas i poznać Radka, i jego historię, która nadal trwa. Adresatem listu Radka był …ks. Leszek Czyż, który na naszym spotkaniu towarzyszył żonie i ….nie tylko zaśpiewał dla nas pieśń o miłości, ale również nas jej nauczył. Zwyczajem naszych spotkań jest wspólne śpiewanie pieśni wybranych przez solenizantki i w ten wyjątkowy dzień śpiew nasz był wspomagany przez akompaniament na gitarze w wykonaniu ks. Leszka.
Na zakończenie spotkania mieliśmy możliwość zakupu książek, z autografem autorki. Oprócz książki, która była niejako głównym tematem spotkania, mieliśmy możliwość zakupu zbiorku 12 opowiadań na Boże Narodzenie, autorstwa Lidii Czyż, pt. „Gdzie jest Betlejem”. A wiemy także, że wiosną ukaże się kolejna książka….I już czekamy na nią z niecierpliwością.
Dziękujemy pani Lidzi oraz ks. Leszkowi za przyjęcie zaproszenia i za obecność na naszym spotkaniu. Mamy nadzieję, że jeszcze się spotkamy.
Szczególnie jesteśmy wdzięczni Bogu za Błogosławieństwo i Prowadzenie.
Ewa Niemiec

 

 

Wycieczka do Pszczyny w XX rocznicę powstania Koła Pań

W sobotę, 11 października o godz. 8:15 autokar z Wispolu zapełnił się paniami. Uczestniczki wycieczki, przywitane przez ks. Marcina Słowem Bożym, po Modlitwie Pańskiej we wspaniałych humorach i przy pięknej pogodzie wyruszyły w kierunku Pszczyny. Po godz. 9:00 autokar zatrzymał się przed Zagrodą żubrów. Spacerkiem przeszliśmy aleją w kierunku głównych zabudowań, a tam….mieliśmy możliwość obejrzenia nie tylko żubrów. Zobaczyliśmy jelenie, daniele, muflony, gęsi łabędzionose, kaczki krzyżówki, bażanty i pawie. W oczekiwaniu na porę karmienia zajrzałam do budynku, w którym wysłuchałam historii żubrów, obejrzałam różne wypchane zwierzęta, których w rzeczywistości raczej nie można spotkać, obejrzałam wnętrze, myślę, że izby leśniczego. Kiedy już napatrzyłyśmy się na żubry, wielkie, średnie i małe, które z wielkim apetytem zajadały kasztany pożegnałyśmy ostoję i wyruszyłyśmy w kierunku parku otaczającego zamek.

Pierwsze wzmianki o zamku pszczyńskim pojawiają się w pierwszej połowie XV wieku. Dobra te znajdowały się w rękach różnych właścicieli, którzy w mniejszym lub większym stopniu rozbudowywali lub przebudowywali i udoskonalali obiekt. Obecny kształt zamku wiąże się z osobą księcia Hansa Heinricha XI, księcia von Hochberg, który panował w latach 1855-1907. Po śmierci „starego księcia” dobra pszczyńskie przejął książę Hans Heinrich XV, który ożenił się z piękną angielką, Mary Theresą Olivia Cornwallis-West, nazywaną Daisy. Byli to ostatni właściciele Pszczyńskiego kompleksu. Daisy, została w Pszczynie, nie tylko w Zamku, gdzie jest wystawa poświęcona jej szczęśliwym dniom ale również na runku, gdzie siedzi sobie na ławeczce i czeka….może ktoś się do niej przysiądzie.

Uroczysty obiad zjedliśmy w restauracji Frykówka, w towarzystwie proboszcza tutejszej parafii ks. Jana Badury, który już wcześniej przywitał nas przed wejściem do zamku. Po wspólnym obiedzie, poprzedzonym modlitwą, przeszliśmy do Kościoła, w którego wnętrzu wysłuchaliśmy historii Domu Bożego oraz dowiedzieliśmy się wielu ciekawych informacji nt Parafii.

Proboszcz zaprosił nas do salki parafialnej, gdzie zostaliśmy poczęstowani kawą, herbatą i ciastem. Na miłej pogawędce spędziliśmy jeszcze kilka chwil. Później była godzinka czasu wolnego. Niektóre z pań wybrały się do Skansenu wsi pszczyńskiej (zwiedzanie którego mieliśmy w cenie biletu do zagrody żubrów). Są tam zgromadzone zabytki architektury drewnianej z okolic Pszczyny, pochodzące w większości z XIX w. Inne wolały przesiąść w okolicy rynku w niewielkich kawiarenkach i cukierenkach i podelektować się atmosferą miasta i smakiem lodów.

W miłych nastrojach przeszliśmy alejkami parku w kierunku zagrody żubrów i żegnani przez księdza Badurę wyruszyliśmy w drogę powrotną.

Dziękuję Bogu za Błogosławieństwo w czasie naszej wycieczki, za Błogosławieństwo w czasie tych dwudziestu lat, które minęły od pierwszego spotkania Koła Pań. Dziękuję również wszystkim paniom za te wszystkie lata. Życzę jeszcze wielu takich pięknych jubileuszy.
Obecna prezes Koła Pań Ewa Niemiec

 

 

 

W skrócie o pracy Koła Pań w 2013 roku

Najchętniej napisałabym po prostu „przyjdź i zobacz”. Żeby jednak nie iść na łatwiznę i zachęcić wszystkie panie do przyłączenia się do naszej grupy, postaram się przybliżyć, co w ostatnim roku robiłyśmy i jak spędzałyśmy czas.

Jak zapewne wszyscy wiedzą widujemy się w trzeci wtorek miesiąca o godz. 17.oo.

Naszym spotkaniom towarzyszy śpiew i modlitwa prowadzona przez naszego proboszcza ks. Marcina Markuzela.

Na nasze spotkania zapraszamy ciekawych gości. W minionym roku gościliśmy prof. ks. Marka Uglorza, diakon Aleksandrę Błahut-Kowalczyk, ks. dr Adriana Korczagę, p. Jana Chmiela, p. Annę Pinkas, p. Marię Marcol. Obejrzałyśmy piękny film „Cudowne ręce”.

W każdą trzecią niedzielę miesiąca zaraz po nabożeństwie zapraszamy na kafejkę parafialną.

W okresie adwentowym i godowym odwiedzamy w domach osoby w podeszłym wieku, którym wręczamy drobne upominki zrobione przez panie na spotkaniach roboczych.

Angażujemy się w pracach na rzecz naszej parafii. Przygotowujemy poczęstunek dla parafian na spotkanie z okazji Światowego Dnia Modlitwy.

W drugi dzień Zesłania Ducha Świętego po nabożeństwie smażyłyśmy jajecznicę, którą spożyliśmy w gronie parafian na świeżym powietrzu.

Bierzemy udział w pieczeniu „kołoczy” na pamiątkę założenia naszego kościoła. Pieczemy „murzyny” oraz drobne ciasteczka.

W okresie poprzedzającym święta pomagamy przygotować spotkania ogólnoparafialne. Organizujemy kiermasze świąteczne.

W maju zorganizowałyśmy wycieczkę do Zamku w Mosznej i Domu Matki Ewy w Miechowicach.

We wrześniu wyruszyliśmy na wycieczkę do Wisły (Muzeum Adama Małysza) oraz na zaproszenie nadleśniczego p. Andrzeja Kudełki do Nadleśnictwa w Wiśle. W Małej Wolierze Hodowli Głuszców przez lustra weneckie przyjrzeliśmy się tym szczególnym kurakom. Zwiedziliśmy Karpacki Bank Genów w Istebnej.

Nasze grudniowe spotkanie było bardziej uroczyste. To spotkanie było już kolejnym dziewiętnastym spotkaniem adwentowym.

Monika Mitręga

 

 

 Rok 2013

Temat: „Anioł – mówiący i działający Bóg” – przedstawił ks. prof. Marek Uglorz

 

Refleksja ze spotkania napisana przez Ewę Niemiec.

  • Anioł – według większości religii, w których to pojęcie występuje, byt duchowy, który służy i na różne sposoby wypełnia zamysły Boga.Wyraz anioł przeniknął do polszczyzny z języka czeskiego, który zawdzięcza go misji Cyryla i Metodego. Pierwotnie pochodził od greckiego słowa ἄγγελος (ángelos, według wymowy bizantyjskiej ánhielos), oznaczającego oryginalnie „posłaniec”. W Starym Testamencie analogiczne byty duchowe są nazywane w języku hebrajskim מלאך, mal’ach – co również znaczy „posłaniec”. /Wikipedia/

 

  • Tematem styczniowego spotkania Koła Pań były Anioły, a gościem –  ks. prof. Marek Uglorz. Nasz prelegent przytoczył przykłady z Biblii, szczególnie ze Starego Testamentu, które mówią o istnieniu Aniołów, o ich ukazywaniu się Prorokom, i nie tylko – o ich wyglądzie także. Opowiedział skąd te zagadkowe istoty mogły zostać wprowadzone do wiary żydowskiej. Wszyscy wiemy, że postaci Aniołów pojawiają się również na kartach Nowego Testamentu, zwłaszcza przed i zaraz po narodzeniu Jezusa, jest o nich mowa także w Objawieniu Św. Jana. Ksiądz Marek Uglorz przedstawił nam kilka Aniołów, (a jest ich podobno dużo więcej), które opiekowały się i być może nadal opiekują  każdym z nas. Do mnie bardziej przemówiły słowa księdza Marka dotyczące dobrych myśli. W trudnych życiowych chwilach powinniśmy wrócić do najpiękniejszych wspomnień i z nich czerpać moc. Może komuś wydać się, że jest to stwierdzenie abstrakcyjne, ale z własnego życia wiem, że to prawda. Wielkim wzmocnieniem dla mnie w trudnych momentach jest powrót do pewnych pięknych wspomnień z dzieciństwa i to one właśnie dają mi siłę do dalszych działań, i wiem, wierzę, że jest Bóg, który pomaga mi iść przez życie. Jestem przekonana, że jest Jezus, który pomaga mi się podnieść, kiedy upadam. W ogóle nie przeszkadza mi obecność Anioła, który mnie chroni, bo wierzę, że jeżeli jest, to jest on wysłannikiem Boga. Kiedy rozmawiam z moją trzyletnią wnuczką na temat Boga i Jezusa, to mówię jej, że mieszkają Oni (właściwie On) w jej serduszku, ale jest dla niej trudne zrozumienie faktu, iż jedna osoba może być równocześnie obok tak wielu ludzi, więc prostsze jest wyjaśnienie, że chroni ją Anioł i, że każdy człowiek ma swojego Anioła stróża. I nie ma dla mnie znaczenia, czy Anioł ma płeć. Znaczenie ma dla mnie fakt, że był, jest i będzie Bóg, Jezus i Duch Święty. Tekst jest wyłącznie moim punktem widzenia i moim odbiorem wykładu księdza Marka Uglorza.

 

 

  • Koło Pań w 2012 roku

Jak zapewne wszyscy wiedzą widujemy się w każdy trzeci wtorek miesiąca o godz. 17.00.

Podczas spotkań ks. proboszcz Marcin Markuzel dzieli się z nami Słowem Bożym. Jest czas na modlitwę, śpiew, rozmowy, herbatkę…..

Wspólnie wyjeżdżamy. W tym roku zorganizowałyśmy wycieczkę do Zakopanego. Odwiedziliśmy Gospodarstwo P. Penkałów w Pielgrzymowicach.

Zapraszaliśmy interesujących gości.

Udzielamy się w pracach na rzecz parafii. W trzecią niedzielę miesiąca organizujemy kafejkę. Piekłyśmy „kołocze” na  pamiątkę założenia kościoła, oraz „murzyny” i ciasteczka. Z okazji Światowego Dnia Modlitwy  przygotowałyśmy poczęstunek wg przepisu Kobiet z  Malezji.

Tradycyjnym zwyczajem włączamy się do zorganizowania spotkań dla wszystkich członków naszego zboru.

W okresie adwentowym i pasyjnym odwiedzamy w domach osoby w podeszłym wieku, którym wręczmy drobne  upominki zrobione przez panie na spotkaniach roboczych naszego koła.

Podczas listopadowego spotkania  obejrzałyśmy film „Życie jest piękne”. Jest to wzruszająca opowieść o miłości i przyjaźni i o tym, jak w najgorszych czasach holokaustu główny bohater wykorzystał swoją wyobraźnię i poczucie humoru by oszczędzić swoim bliskim wojennego koszmaru.

Mamy też trochę planów na najbliższe miesiące. Na grudniowym spotkaniu będziemy ustalać szczegóły.

Serdecznie zapraszamy.

Monika Mitręga

 

  • Wycieczka do Pielgrzymowic

 

  • Wycieczka do Zakopanego